Wycieczka 3 dniowa z PZG

2013 Wrzesień

            PZG Bydgoszcz organizowała wycieczkę do woj. Lubelskiego oraz woj. Świętokrzyskie, na 3 dni od 24 do 26.09.2013r. Pogoda była wspaniała, chłodno ale świeciło słońce, tylko ostatni dzień wycieczki deszcz padał ale się nie poddaliśmy i tak zwiedziliśmy trochę miasta. Pierwszy dzień wycieczki była zbiórka przy siedzibie PZG o 05:45, jechaliśmy autobusem 8 godzin do Kazimierza Dolnego. Kazimierz Dolny jest małe miasteczko nad Wisłą – jednej z najbardziej urokliwych zakątków w Polsce, zwiedziliśmy Farę to najstarsza trzech świętych w miasteczku najbliżej rynku i Kościół św. Anny, studnie miejskie znajdują się cztery. Natomiast nie zobaczyliśmy z bliska zamku bo był remont, zobaczyliśmy kamienice Przybyłowskie pod św. Mikołajem i św. Krzysztofem, Synagoga to kościół żydowski, a obecnie stałą w Sali modlitw urządzona i ekspozycja o charakterze muzealnym. Jatki znajduje się małego rynku nazywanego wcześniej Placem Targowym. Nałęczów jego sąsiedztwie miejsce w Kazimierzu Dolny w zamyślę jego pierwszych właścicieli miało być miastem – ogrodem. To jedyne w Polsce uzdrowisko wyłącznie kardiologicznym. Jego sercem jest ponad 20 hektarowy Park Zdrojowy, ze stawem i Wyspą Miłości. Był dom drewniany w stylu Zakopiańskim który mieszkał Stefan Żeromski, ale niestety nie udało się do środka wejść bo muzeum był zamknięty. Drugi dzień wycieczki do Zamościa to magiczne miasto. Katedra jedna najwspanialszych polskich świątyń i rodowe Zamoyskich, Pałac Zamoyskich, Rynek Solny najmniejszy z rynków Starego Miasta, Ratusz z balkony jego 52 metrowej wieży latem, w południe, grany jest hejnał w trzy strony świata. Po południu jechaliśmy do Lublina. Zwiedzaliśmy Zamek, Brama Krakowska, Panoramę miasta, Brama Grodzka, Ratusz, Archikatedra no i jeszcze przy zatrzymaliśmy w autobusie przy Majdanku jest to obóz koncentracyjny. 3 dzień wycieczki można powiedzieć jako nie udana wycieczka powodem była pogoda czyli deszczowa, trochę zwiedziliśmy czyli Kaplica zamkowa św. Trójcy i Wieża Donżon, centrum miasta, zrobiliśmy małe zakupy słynnej Sandomierskiej krówki no i piliśmy coś ciepłego .A potem już wracaliśmy do Bydgoszczy, na drodze była przerwa obiadowa w restauracji Złoty Młyn było pyszne frytki, surówka i kotlet schabowy, było już taki bardzo pełny brzuszek. Już na miejscu w Bydgoszczy byliśmy o godzinie 22:30. Nigdy nie zapomniemy tej wycieczki była wspaniała dużo zobaczyliśmy ciekawych miejsc. Serdecznie dziękujemy za tłumacza panią Bożena Borowska, Karolina oraz Kaja. Do zobaczenia na kolejne wycieczki przyszłym roku.

Zdjęcia z Wycieczki można zamówić na CD jest ponad 700 zdjęć. W sprawie zamówienia można kontaktować przez e-mail agata_mlyna@o2.pl