Zakazany migowy

Według Polskiego Związku Głuchychw naszym województwie jest ponad 8 000 niesłyszących i słabosłyszącychosób. Wielu z nich nie potrafi porozumieć się w sklepach, urzędach czy bankach.Nie każdy zna nawet jeżyk migowy.

W czerwcu tego roku w rejestrze PZG było 8170 osób. W żadnej z bydgoskich instytucji nie są zatrudniani tłumacze. W rezultacie osoba głuchoniema zawsze przychodzi po pomoc do PZG. Dopiero z tłumaczem ze związku może udać się do banku, na pocztę czy do lekarza. Aby bez problemów porozumiewać się z niesłyszącym taki tłumacz musi znać około 700 spośród 4000 znaków.

- Język migowy jest językiem żywym. Ostatnio jest pęd do jego nauki. Uczy się go chętnie wielu studentów, ale jest to trudny język. W dodatku zapomina się go szybciej niż innych. Do nauki trzeba po prostu mieć predyspozycje – mówi Marta Orzech, kierownik ośrodka PZG zarządu oddziału kujawsko-pomorskiego w Bydgoszczy.

Jeszcze przed dwudziestu laty miganie w szkołach było zabronione. Pierwszy kurs dla nauczycieli zorganizowano w 1974 roku. Dopiero od parunastu lat tworzy się szkoły, w których dzieci go uczą. Zaniedbania sprzed lat pokutują jednak do dzisiaj. – Zwłaszcza w małych miejscowościach, gdzie taka osoba nie ma kontaktu z innymi niesłyszącymi, to wykształca ona „własny” język migowy, którym porozumiewa się z najbliższymi – przyznają pracownicy PZG.

Ich komunikowanie się ze światem jest bardzo utrudnione. Niektórzy potrafią czytać z ruchów warg, ale to zależy os stopnia utraty słuchu i od wysiłku jaki włożyław opanowanie tej zdolności. Dlatego amerykański elektroniczny tłumacz mógłby im bardzo ułatwić funkcjonowanie w społeczeństwie. Na razie jest to jednakbardziej w sferze science fiction i póki co głusi dalej będą musieli korzystać z pomocy tłumacza.

- Pójść zapłacić rachunek na pocztę to jeszcze nie jest taki problem, bo podaje się wypisany rachunek, daje pieniądze odbiera resztę idzie do domu. Ale i tak nieraz podopieczni przychodzą później do nas i mówią, że pani ruszała ustami i coś chciała – opowiada Maria Orzech.


Bartosz Truszczyński

6-7 sierpnia 2003

Źródło: EXPRESS BYDGOSKI